ciekawe - ksiazki
31 Mar 2016
Life&Art
0 Comment

Biografie uważam za wyjątkowy gatunek literacki. Są cennym źródłem wiedzy historycznej, dają możliwość wglądu w różne epoki i czasy. Warto sięgać po biografie osób wyjątkowych. Takich, które zmieniły bieg historii, sposób myślenia lub były wybitne w swojej dziedzinie. Z ich życia można czerpać wiele inspiracji i pomysłów.
 
Po co czytać biografie i co ciekawego jest w studiowaniu życiorysów innych osób?
 
Biografie podzieliłbym na dwie grupy.

Pierwsza dotyczy osób żyjących, które znane są z tego, że są znane, bardziej interesujących wydawców niż czytelnika, którym wydaje się, że swoim dotychczasowym życiem dokonali niebywałych osiągnięć. Takich biografii istotnie nie ma sensu czytać. Swój żywot kończą w księgarniach taniej książki w dziale fantastyka.

Druga grupa dotyczy osobowości, które wpłynęły na losy świata lub istotną jego część, zmieniły sposób dotychczasowego myślenia, a ich życie jest świadectwem ich wyjątkowości. Takie biografie warto czytać.
 
Biografia z definicji jest obszernym opisem całości życia zwykle wybitnej osoby o charakterze naukowym, jako opracowanie naukowe czy popularnonaukowe lub literackim, jako powieść biograficzna. Biografia poddaje analizie stronę psychologiczną postaci, jej wpływ na epokę. Jest wzbogacona o elementy analityczne, krytyczne i podsumowujące.
 
Wydawanie biografii osób żyjących uważam za nieporozumienie.
 
To często pisane na zamówienie „książki-laurki” dla osiągnięcia chwilowego zysku lub podtrzymania podupadającej popularności. Często także przejaw megalomanii czyli nadmiernego skupiania się na własnej doskonałości, samozadowoleniu. Cóż znany aktor, piłkarz, piosenkarka czy „celebryta” mają do zaoferowania, zwłaszcza w czasach, w których sława może runąć z dnia na dzień jak domek z kart, a popularność jak szybko przyszła, tak szybko odejdzie? Od reguły są wyjątki, jednak podchodzę do nich z nieufnością.
 
Tylko z perspektywy czasu można ocenić i docenić czyjeś dokonania, poprzez dogłębną i wielopłaszczyznową analizę uwzględniającą konteksty historyczne, obyczajowe. Chłodnym okiem, bez emocji. Biografia winna być zarezerwowana dla osób nieżyjących. Cała reszta może wydawać notatniki, poradniki, pamiętniki, wywiady rzeki, ale nie biografie!
 
W pierwszym wpisie, „Książki warte zaczytania”, pisałem, że nie jestem krytykiem literackim czy recenzentem. Piszę o książkach, które mnie zaciekawiły, zainspirowały. Amatorskim okiem. Przeczytaj o nich w poniższym artykule.
 
http://bedifferent.pl/ksiazki-warte-zaczytania/
 
ciekawe - ksiazki
 
Dziś biografie osób wyjątkowych i kontrowersyjnych.
 
Obie mają ze sobą wiele wspólnego, mimo iż realizowały się w tak odległych od siebie sferach. Obaj urodzeni w drugiej połowie XIX wieku. Śmierć jednego była bliska narodzin drugiego. Ich charaktery w dużej mierze zostały ukształtowane przez wydarzenia z dzieciństwa. Zakompleksieni, z chorobami psychicznymi, nieakceptujący otaczającej rzeczywistości, czego ujście znaleźli w swojej fanatycznej działalności i postępowaniu. Obaj niewykształceni, choć wpłynęli na wiele sfer życia i losy świata. Wokół ich śmierci do dziś krąży wiele teorii. Wrażliwi artyści. Jeden malarz, drugi zbrodniarz.
 
“Van Gogh. Życie” (2011). Steven Naifeh, Gregory White Smith
 
Vincent Willem van Gogh (1853-1890)
 
Holenderski malarz, przedstawiciel i prekursor postimpresjonizmu, kierunku w sztuce francuskiej zainicjowanego w drugiej połowie XIX wieku. Twórczość van Gogha, poprzez żywą kolorystykę i emocjonalne oddziaływanie, wywarła ogromny wpływ na sztukę XX wieku i stanowi istotne źródło sztuki współczesnej. Dziś uznawany za jednego z najwybitniejszych malarzy w historii, za życia mało znany i niedoceniony. Jest autorem ponad dwóch tysięcy dzieł; obrazów, akwarel, rysunków i szkiców listowych. Większość z nich powstała w ostatnich trzech latach życia malarza, na południu Francji.
 

“Van Gogh. Życie” . Steven Naifeh, Gregory White Smith

“Van Gogh. Życie” . Steven Naifeh, Gregory White Smith

„Van Gogh. Życie” nie jest książką o sztuce czy malarstwie.
 
To fascynująca podróż do wnętrza wybitnego, ale bardzo chorego człowieka, miotanego przez depresję, zaburzenia osobowości, paranoje, napady lękowe. Cały wachlarz schorzeń destrukcyjnie wpływających na niego i jego otoczenie. Ujście tych stanów znajdował w fanatycznej działalności ewangelizacyjnej, a w ostatnich latach życia w malarstwie, które stało się dla van Gogha możliwością wyrażenia siebie i formą kontaktu jego świata wewnętrznego z zewnętrznym.
 
„Van Gogh. Życie” to także okazja do odbycia podróży po ówczesnej Europie. Niespokojny charakter malarza przez całe życie kazał mu gdzieś gnać. Podróżował po Holandii, Belgii, Anglii, Francji. Książka w dużej mierze jest oparta na korespondencji van Gogha. Ukazuje europejską wielokulturowość, obyczajowość i mentalność. 1000 stron szczegółowej analizy postaci oraz wgląd do Europy XIX wieku.
 
Van Gogh, jak wielu dziś wybitnych malarzy tamtego okresu, podważał kanony ówczesnego malarstwa. Rzadko ulegał obowiązującym konwenansom. Swoim postępowaniem skazywał się na potępienie i odrzucenie. Żył w biedzie, pozostając niedocenionym aż do śmierci w wieku 37 lat. Przez całe życie zależny finansowo od członków rodziny, niezdolny do podjęcia zarobkowej pracy wystarczającej na utrzymanie.
 
Poniżej fragment książki:
 
„Niecałe dwa tygodnie po wyjeździe ojca z Amsterdamu Vincent van Gogh pokazał swoje pierwsze dzieło sztuki. Narysowane czerwoną kredą na grubym papierze pakowym, wisiało w znajdującej się w suterenie sali szkółki niedzielnej, tak mrocznej, że należało je oglądać w blasku lampy gazowej, nawet w ciągu dnia. „Od czasu do czasu chcę robić takie rzeczy, gdyż z pewnością jest wielce wątpliwe, że kiedykolwiek odniosę sukces. (…) jeśli nie, to chcę tu i tam pozostawić po sobie jakiś ślad” – napisał do Thea”.
 
Dziś największe dzieła van Gogha, pozostające w obrocie komercyjnym i stanowiące zaledwie część jego kolekcji, osiągają na aukcjach ceny bliskie stu milionów dolarów. Większość dzieł nadal pozostaje w holenderskich muzeach – Muzeum van Gogha w Amsterdamie i Kröller-Müller Museum w Otterlo.
 

Van Gogh

„Kościół w Auvers”, czerwiec 1890. Vincent van Gogh

Bycie wybitnym artystą, nawet niedocenionym za życia, nie jest równoznaczne z byciem wybitnym człowiekiem.
 
O van Goghu-człowieku można napisać wiele. Był zręcznym manipulatorem i prowokatorem, umiejętnie wykorzystywał emocje do osiągania korzyści, szantażował. Wymagał od innych jednostronnego poświęcenia i zaangażowania. Oczekiwał akceptacji i tolerancji dla realizacji własnych wyborów, będąc jednocześnie zamkniętym na jakąkolwiek krytykę i głosy z zewnątrz pozostające w sprzeczności z jego poglądami.
 
Poniżej fragment książki:
 
„A może jestem człowiekiem bez dobrych manier, może jestem impertynencki i gruboskórny? (…) Nie chce mi się wierzyć, Theo, żebym był naprawdę aż takim potworem, uosobieniem impertynencji i nieuprzejmości, żebym zasługiwał na wykluczenie ze społeczeństwa”.
 

"Autoportret", wrzesień 1889. Vincent van Gogh

„Autoportret”, wrzesień 1889. Vincent van Gogh

Van Gogh był synem holenderskiego pastora i tak jak ojciec chciał kontynuować rodzinną tradycję.
 
Do 27 roku życia podejmował szereg działań zmierzających do osiągnięcia wyznaczonego celu. Warunkiem koniecznym, aby stać się pastorem, było zdobycie wykształcenia. Przygotowania do egzaminów na uniwersytet okazały się dla van Gogha nie do przejścia. Postanowił zostać kaznodzieją. Jednak i na tym polu poniósł porażkę. Jego postawa, poglądy, sposób działania nie były akceptowalne nawet przez ojca. Nie znalazł też poparcia i zrozumienia w wiejskich społecznościach, w których nauczał. Zdał sobie sprawę, że drzwi do upragnionego świata zostały przed nim zamknięte. Stany depresyjne zaczęły się nasilać. Rodzice postanowili umieścić syna w szpitalu psychiatrycznym. Bezskutecznie.
 
Kolejnym pomysłem van Gogha na życie było malarstwo, jako środek wyrazu łączący człowieka z Bogiem. Uważał bycie malarzem za posługę w głoszeniu słowa bożego. Skoro nie miał możliwości realizowania duchownego powołania, przed 28 rokiem życia ogłosił się artystą. Podjęte kroki zmierzające do rozpoczęcia studiów także zakończyły się porażką. Mimo tego, płótna i farby do końca jego krótkiego życia pozostały opoką. Całe życie van Gogha to pasmo niekończących się porażek na polu zawodowym, osobistym, rodzinnym i społecznym. Od najmłodszych lat określany był jako „dziwny”.
 
Van Gogh był malarzem-samoukiem.
 
Sztuki malarstwa uczył się głównie z podręczników, bądź pobierał lekcje bywając w pracowniach malarzy, którzy za życia osiągnęli wysoki status artystyczny i materialny. Początkowa fascynacja nowym „mistrzem” szybko zamieniała się w pole bitwy między nauczycielem a uczniem. Van Gogh nie znosił krytyki i choćby najmniejsza insynuacja podważająca jego talent kończyła się awanturą i zerwaniem znajomości. Ówczesny kanon malarstwa przedstawiający pejzaże czy sceny wiejskie był w sprzeczności z fascynacją van Gogha rysunkiem figuratywnym, uznawanym za najniższą formę malarstwa i ekspresji. Do końca życia van Gogh był jednak wierny portretom i autoportretom, które wraz z pejzażami stały się jego znakiem rozpoznawczym.
 

"Gwiaździsta noc", czerwiec 1889. Vincent van Gogh

„Gwiaździsta noc”, czerwiec 1889. Vincent van Gogh

„Hitler. Reportaż biograficzny” (wyd.oryg.1976; wyd.pol.2014). John Toland
 
Adolf Hitler (1889-1945)
 
Niemiecki polityk pochodzenia austriackiego, Wódź i kanclerz III Rzeszy, Naczelny Dowódca Wehrmachtu, przywódca NSDAP (Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników), ideolog nazizmu, twórca i dyktator III Rzeszy niemieckiej, zbrodniarz wojenny, odpowiedzialny za zbrodnie przeciw ludności. Stosowana przez Hitlera agresywna polityka zagraniczna doprowadziła do rozpoczęcia przez Niemcy II wojny światowej, w wyniku której zginęło około 50 milionów ludzi.
 

„Hitler. Reportaż biograficzny”. John Toland

„Hitler. Reportaż biograficzny”. John Toland

Przed otwarciem tej książki lekko zadrżałem. Trzymałem ją na kolanach spoglądając na zdjęcie z okładki. Wiedziałem z jaką materią mam do czynienia i z czym w najbliższym czasie będę się mierzył, ale nie wiedziałem jak ta podróż się dla mnie zakończy.
 
„Hitler. Reportaż biograficzny” to biografia-powieść.
 
Pełny i dogłębny obraz życia Hitlera, od narodzin do śmierci. Jakie wydarzenia ukształtowały jego osobowość i poglądy? Jakie czynniki okazały się determinujące dla podejmowanych działań i postawy życiowej? Krok po kroku szczegółowa analiza Hitlera, jego otoczenia i wydarzeń zmieniających losy świata.
Narracja, język, sposób przedstawienia przez autora faktów sprawiły, iż od pierwszych stron książka pochłonęła mnie bez reszty. Autor nie staje po żadnej stronie, unika angażowania emocji w ocenę postaci, nie utrwala obiegowych opinii. Pozostawia czytelnika sam na sam z postacią i prawem do własnej oceny: „Czy Hitler to tylko zbrodniarz”? A może też geniusz, manipulator, sprawny organizator, pół-bóg, wrażliwy artysta, meloman? Powyższe czyni tę powieść biografią idealną! Doskonale się ją czyta, a wiedza historyczna, którą nabyłem przewyższyła tę nabytą w szkole. Zresztą zainteresować czytelnika 1100 stronami to nie lada wyczyn, zwłaszcza że to pozycja historyczna, wielbicielem których nie byłem.
 

Jeden z obrazów Adolfa Hitlera

Hitler był schorowanym dzieckiem, borykającym się z kompleksem Edypa czyli stanem miłosnego uwielbienia dla matki i nienawiści do ojca. Wiele wydarzeń z dzieciństwa wpłynęło na jego osobowość i sposób postępowania. W dorosłym życiu chorował na wiele przypadłości, faktycznych i urojonych. Był pod stałą opieką lekarską, uzależniony od lekarstw. Był paranoikiem niezdolnym do jakichkolwiek relacji międzyludzkich. Wegetarianin.
 
Od 1933 do 1945 roku niepodzielnie rządził III Rzeszą. Władzę zdobył w demokratycznych i wolnych wyborach. Do osiągnięcia ostatecznego celu czyli zdobycia władzy prowadziła jednak kręta i wyboista droga. Hitler imał się wielu zajęć, aby móc utrzymać się przy życiu. Żebrał na ulicach Wiednia, spał w przytułkach. Dwukrotnie zdawał do Akademii Sztuk Pięknych, bez powodzenia. Jego prace nie znalazły uznania wśród egzaminatorów. Zaciągnął się do wojska. Walczył na froncie podczas I wojny światowej, a wydarzenia i okoliczności towarzyszące pchnęły go do polityki, która zaprowadziła Hitlera na szczyt.
 

Obraz Adolfa Hitlera

„Hitler. Reportaż biograficzny” to nie tylko pozycja dla miłośników historii.
 
To przede wszystkim historia człowieka, który całe życie poświęcił swoim ideałom i jednemu celowi… posiadania nieograniczonej władzy. Ta książka powinna być lekturą obowiązkową, przestrogą dla każdego nowego pokolenia rozpoczynającego dorosłe życie. W jaki sposób żądza władzy oraz fanatyzm doprowadziły do powstania imperium zła? Jak kult i uwielbienie dla jednostki może niepostrzeżenie obrócić się przeciwko społeczeństwu? Jakie mechanizmy przemieniają dysfunkcyjne zachowania i zjawiska w obowiązujące normy? Jakie socjotechniki były stosowane do zawładnięcia tłumem?
 
Postać Hitlera i wiele wydarzeń z jego życia do dziś inspiruje polityków. Warto wiedzieć na jakie zachowania być wyczulonym oraz mieć świadomość mogących pojawić się zagrożeń. Niewiedza jest największym orężem w manipulacji społeczeństwem, a wypaczanie faktów i naginanie rzeczywistości zawsze prowadzi w złym kierunku.
 
Poniżej link do ciekawej recenzji:
 
http://historia.org.pl/2015/02/01/hitler-reportaz-biograficzny-john-toland-recenzja/
 
Udanego zaczytania!
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *