02
13 Paź 2015
Travel
1 Comment

Nie wiem jak wyglądają inne wyspy, ale Koh Samui jest piękna. Bujno-zielona, soczysta przyroda w zestawieniu z morzem o wszystkich odcieniach błękitu i białych plażach pozwala poczuć tą egzotykę. Dopiero tu poczułem jak daleko jestem od domu…
 
Koh Samui.
 
Jedna z wysp na Morzu Południowo-Chińskim, w Zatoce Tajlandzkiej, trzecia co do wielkości wyspa Tajlandii po Phuket i Koh Chang. Koh Samui jest częścią Morskiego Parku Narodowego Ang Thong. Wyspę uznaje się za mocno skomercjalizowaną, dla mnie było to jednak niezauważalne i tutaj znalazłem spokój i wypoczynek. Na Koh Samui jest dużo resortów i hoteli, niemniej bardzo dba się o miejscową architekturę. Wysokość budynków może sięgać jedynie wysokości palm. Nie ma tutaj hotelowych kolosów, tylko skryte wśród tropikalnych ogrodów, nad brzegiem morza ośrodki. Koh Samui jest dla osób chcących spędzić urlop w komfortowych warunkach, ceniących wygodę. W poszukiwaniu bardziej tradycyjnych form spędzania urlopu należy udać się na pomniejsze wyspy, z dala od komercji, bliżej natury. Czas pobytu na Koh Samui siedem dni.
 

Bujna zielen na Koh Samui, Wakacje w Tajlandii

Egzotyczna przyroda na Koh Samui

Mój resort był nad samym morzem, dwa baseny ze słodka wodą, domki i bungalowy ukryte w tropikalnym ogrodzie. Mimo pory deszczowej, opadów było niewiele, głównie wieczorem. Temperatura i wilgotność jednak bardziej odczuwalna niż w Bangkoku. Widocznego słońca brak, schowane w szaro-błękitnym niebie. Znajduję się we wschodniej części wyspy, niedaleko miasteczka Chaweng. Z niecierpliwością wyczekuję pierwszej kolacji. Budda wysłuchał moich żali. Jedzenie obłędne, tajskie po europejsku, i tak już zostało do końca pobytu.
 

Hotel Koh Samui, Wypoczynek, Wakacje w Tajlandii

Mój hotel na Koh Samui

Co warto zobaczyć na Koh Samui? Atrakcje na Koh Samui.
 
Chaweng. Taki Bangkok na Koh Samui, tylko w miniaturze. Nie robi to już na mnie jednak żadnego wrażenia, emocji negatywnych brak. Prostytucji na widoku publicznym nie widzę, mnóstwo blichtru oraz sklepów z podróbkami, salony masażu tajskiego jeden przy drugim, restauracja przy restauracji. Moja wizyta w Chaweng ograniczyła się do trzech razy, pierwszy z ciekawości, pozostałe wyjazdy już tylko do restauracji oraz na Muay Thai. Restauracje w Chaweng są dobrą alternatywą dla tych hotelowych. Przed każdą z nich witryna z owocami morza i rybami. Tradycyjnej kuchni tajskiej tam nie próbowałem, zaufałem szefowi kuchni w moim ośrodku, Włochowi, i do końca byłem mu wierny. Nie chciałem przywoływać moich kulinarnych eksperymentów z Bangkoku.
 

Koh Samui, wakacje w Tajlandii, Chaweng

Chaweng. Główna ulica miasteczka, Koh Samui

Masaż tajski. Być w Tajlandii i nie spróbować, niemożliwe. Swoją inicjację miałem na plaży. Przyjemnie leżeć na bambusowych łożach z widokiem na morze, niezależnie od tego kto masuje i co robi. Aromat olejków eterycznych unosi się w powietrzu, pani od masażu niezbyt zaangażowana w swoją pracę, ale czy można oczekiwać oddania będąc nastą osobą w danym dniu. Ręce przecież opadają…
 

Tajski masaz, Plaza, Urlop Tajlandia

Plaża na Koh Samui. Tajski masaż w egzotycznej scenerii

Muay Thai. Tajski boks, sport narodowy, dla wielu odskocznia od biedy i codziennego życia oraz trampolina do lepszej przyszłości. Gala miała miejsce w lokalnej hali sportowej w Chaweng. Jako małolat często chodziłem na boks, więc wiem, że widowisko zaczyna się od lżejszych, a kończy na cięższych walkach. Tak było i tu, wpierw na ring wbiegły kilkuletnie dzieci i z walki na walkę wzrastała kategoria wiekowa, która skończyła się walką o mistrzostwo, ale nie wiem czego. Whiskey w ten upalny dzień szybko uderza do głowy i w przeciwieństwie do naszych standardów, nie obowiązuje tu zakaz spożywania alkoholu i polityka wychowania w trzeźwości podczas imprez sportowych.
 

Tajski boks, Atrakcja w Tajlandii, Muay Thai

Muay Thai. Walka w Chaweng, Koh Samui

Ang Thong. Morski Park Narodowy, całodzienna wycieczka połączona ze snorkelingiem czyli amatorskim nurkowaniem. Na wycieczkę zabrała mnie kilkunastoosobowa łódź motorowa. Płynąłem około godziny zanim dotarłem do zapierającego dech w piersiach widoku. Dookoła bezkresne morze i wynurzające się z niego ogromne monolity skalne pokryte zielenią. Pływa się wśród tych skalnych gigantów po wodach niezmąconych niczyją obecnością. Dotarłem też do jednej z wysp, aby zobaczyć ukrytą w głębi lagunę. W drodze powrotnej wizyta na obiad na jednej z wysp. Widok ma mi uświadomić, iż jestem w tajskiej wiosce nietkniętej zębem cywilizacji, jednak widząc przygotowane pod turystów zastawione stoły, nabieram podejrzeń. Tak jak w Egipcie na pustyni „oryginalne” wioski Beduinów. Jedzenie jednak bardzo smaczne, tajskie po mojemu. Zaczyna się chmurzyć i leje deszcz, a przede mną jeszcze godzina powrotu przez otwarte morze. Mokry, zestresowany wróciłem na stały ląd.
 

Zwiedzanie Ang Thong, Atrakcja Koh Samui

Ang Thong , Koh Samui. Morski Park Narodowy


 
Rejs statkiem na wyspe, Wakacje Tajlandia

Tajska wioska na jednej z wysp

Farma słoni. Najgorsze co mogłem zobaczyć i żałuję, że brałem w tym udział. Jestem przeciwny cyrkom ze zwierzętami, a tu znalazłem się w samym centrum tej tragedii, dodatkowo wsadzono mnie na słonia celem odbycia podróży po pobliskim lesie. Więcej nie będę pisał, bo nie jest to warte żadnej uwagi, chyba że dręczenie i tresowanie zwierząt jest dla kogoś fair, bo do czego jest stworzony słoń jak nie do grania w piłkę?
 
Rajd Safari. Chyba jedyna możliwość, żeby w jeden dzień zwiedzić całą wyspę, od środka. Teren górzysty, sporo adrenaliny w jeździe ze szczytu na szczyt w otwartym Jeepie, do tego od czasu do czasu deszcz, błoto. W głębi wyspy cywilizacji brak, można poczuć się jak uczestnik wyprawy z serialu „Lost”. Soczysta, bujna, tropikalna zieleń, rudo-czerwone piaskowe drogi i farmy durianu na całej wyspie. Zawitałem też na farmę kokosów. Zakupiłem butelkę oleju kokosowego pozyskiwanego z tutejszych owoców, na pamiątkę. Brudny i przemoczony, ale szczęśliwy dotarłem do hotelu.
 

Atrakcja Koh Samui, Rajd Safari, Wakacje Tajlandia

Rajd Safari na Koh Samui


 
Zwiedzanie wyspy Koh Samui, Wypoczynek w Tajlandii

Farma kokosów, Koh Samui

Porady i ciekawostki:
 
Durian. Określany mianem najbardziej śmierdzącego owocu świata. Z wyglądu przypomina melona z mechatą powłoką, takie duże kiwi. Nie wiem czy jest gdziekolwiek dostępny poza Tajlandią. Słyszałem o jego niebywałych walorach zapachowych, ale nie sądziłem, że efekt może być aż tak piorunujący. Określiłbym go jako kompilacja zgniłego jajka, zepsutego mięsa i słodkiego ananasa ze szczyptą wanilii. Nie dałem rady go zjeść, naprawdę trzeba mieć twarde podniebienie, żeby przetrwać taką próbę. Durian ma tak złą sławę, że w hotelach są tablice informujące o zakazie wnoszenia owocu do środka. Jego sok jest tak intensywny, iż wystarczy kropla na materacu, kanapie, a posłanie można wyrzucić. Zapach jest nie do wywabienia. Na lotnisku w Bangkoku zakupiłem torebkę suszonego durianu. Chciałem podjąć kolejną próbę zmierzenia się z tym owocem, już w domu w Polsce. Zapach pozwoliłby przywołać miłe chwile na Koh Samui. Wraz z otwarciem opakowania nadzieja prysnęła. Smród w sekundę wypełnił cały dom, a zawartość trafiła od razu do kosza. Nie na moje nerwy, wolę melona.
 
Kradzieże. Tam gdzie dużo zabieganych i zagubionych turystów, tam potencjalne zagrożenie ze strony kieszonkowców. W otwartej przestrzeni nic złego się nie wydarzyło, ale też i nie prowokowałem losu, natomiast nieprzyjemne zdarzenie miało miejsce w hotelu. Do dzisiaj nie wiem czy to zbieg okoliczności czy celowe działanie. Nauczony doświadczeniem, dokumenty i pieniądze trzymałem w pokojowym sejfie. W trzecim dniu pobytu otrzymałem informację z banku o podejrzeniu dokonania transakcji moją kartą kredytową przez osobę postronną. Po zalogowaniu się do konta internetowego okazało się, że karta została wyczyszczona do wysokości pozostających do dyspozycji środków. Nigdy wcześniej, a użytkownikiem kart jestem już długo, takiej sytuacji nie miałem. Może ktoś z hotelu otworzył sejf, znają uniwersalne szyfry, spisał potrzebne z karty i dowodu dane i dokonał zakupu. Może karta została zeskanowana podczas wypłaty gotówki z bankomatu. Nie wiem, dziś to tylko domysły. Karta została zablokowana, ale z załatwieniem formalności musiałem poczekać do powrotu do Polski. Na szczęście w ciągu jednego dnia bank zwrócił pieniądze do pełnej wysokości. Nie wiem jak można się przed tym ustrzec? Trudno z drugiej strony zabierać ze sobą na plaże dokumenty i portfel. Widocznie tak miało być. Takie ryzyko.
 
Szczepienia. Nie ma obowiązku szczepienia udając się do Tajlandii. Można profilaktycznie jeśli są uzasadnione obawy. Ja się nie zaszczepiłem, cały wyjazd przebiegł bez choćby najmniejszego problemu. Należy pamiętać o podstawowych zasadach higienicznych, woda do picia tylko butelkowana, umyte owoce przed konsumpcją, wszystko z głową i rozsądkiem. W hotelu nagminnie używałem lodu do napojów, zęby płukałem wodą z kranu i  mimo, że mam dość wrażliwy układ trawienny nic się nie wydarzyło. Profilaktycznie rano przed posiłkiem i wieczorem łykałem po jednej tabletce Nifuroksazyd 200 mg, do tego trunki wysokoprocentowe na dezynfekcję oraz ostre, tajskie jedzenie dopełniły swojego pozwalając przetrwać wyjazd w zgodzie z naturą.
 
Tuk-tuk. Bardzo popularny środek komunikacji. Skrzyżowanie skutera z meleksem lub rykszą. Skutecznie omija korki, przeciskając się przez każdą wolną przestrzeń, aby jak najszybciej osiągnąć cel. Kurs za przejazd ustala się z kierowcą tuż przed jego podjęciem w drodze negocjacji. W Tajlandii większości towarów oznaczona jest ceną umowną, nie dotyczy miejsc cywilizowanych. Na wstępie należy ją zbić co najmniej o połowę, a dalsze rezultaty zależą już od indywidualnych umiejętności. Im bardziej opryskliwym i niezainteresowanym się jest, tym lepsze efekty można osiągnąć.

1 Comment

  1. Pingback:Moja Tajlandia. Zwiedzanie i atrakcje Bangkoku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *