20161007_175514_1475866694473_resized-kopiowanie
9 Paź 2016
Food
1 Comment

To fakt, dynia do zbyt urodziwych warzyw nie należy, ale pod szorstką i pooraną powierzchownością kryje się bogate wnętrze! Dynia to bogactwo wartości odżywczych, a tłoczony z jej pestek olej – właściwości leczniczych! Sezon dyniowy uważam za otwarty!
 
W postaci dyni natura zesłała człowiekowi wprost do talerza trochę słońca minionego lata.
W koloroterapii pomarańczowa barwa poprawia samopoczucie, ożywia, stymuluje, pobudza do działania. Pogoda bynajmniej nie nastraja optymistycznie więc może dynia w aucie na fotelu pasażera to dobre rozwiązanie?
 
Dynię jemy. Tylko dlaczego, wiemy?
 
Dynia jest warzywem niskokalorycznym, beztłuszczowym i lekkostrawnym.
 
Zawiera 30 kcal w 100 gramach. Dostarcza sporo błonnika pokarmowego wspomagającego i regulującego układ trawienny. Sprzyja w leczeniu zaparć. Ma właściwości odkwaszające i oczyszcza organizm z toksyn.
 

Dynia to bogactwo witamin A, B1, B2, C, PP oraz składników mineralnych: fosforu, żelaza, wapnia, magnezu i potasu.
Dynia jest bogata w beta-karoten, barwnik roślinny nadający jej tak intensywny kolor. To przeciwutleniaczem i źródło wielu właściwości leczniczych. Neutralizuje rodniki w organizmie, opóźnia procesy starzenia i ma dobry wpływ na stan skóry. Beta-karoten hamuje szkodliwe procesy oksydacyjne przyczyniające się do rozwoju chorób nowotworowych. Częste spożywanie dyni zmniejsza ryzyko ich wystąpienia.
 
Beta-karoten obniża także poziom złego cholesterolu. Zapobiega odkładaniu się złogów cholesterolowych w ścianach tętnic, które skutkują miażdżycą prowadzącą w konsekwencji do chorób serca. Dynia reguluje poziom ciśnienia tętniczego.
 

Zawarty w dyni beta-karoten, przekształcany w organizmie w witaminę A, zapewnia poprawne funkcjonowanie wzroku. Witamina A jest składnikiem barwnika wzrokowego występującego w siatkówce oka pozwalającego widzieć w półmroku. Beta-karoten zmniejsza ryzyko zwyrodnienia plamki żółtej, która jest główną przyczyną utraty wzroku w starszym wieku. Może hamować rozwój zespołu suchego oka oraz zapobiegać uszkodzeniu soczewki i powstawaniu zaćmy.
 
dynia
 
Bogactwo pestek dyni to już inna historia.
 
W medycynie naturalnej pestki dyni mają zastosowanie przy wielu schorzeniach, między innymi w problemach z prostatą. Wpływają one na zmniejszenie powiększonego gruczołu i mogą zapobiec rakowi prostaty.
 
Pestki dyni wykazują właściwości przeciwpasożytnicze. To dzięki zawartości kukurbitacyny, substancji znajdującej się w błonce otaczającej nasiona, która zabezpiecza je przed drobnoustrojami. Najwięcej kukurbitacyny jest w świeżych pestkach, które zjedzone rano na czczo pozwalają zwalczyć pasożyty układu pokarmowego. Sprawdź jednak wpierw jak je przygotować, aby osiągnąć zamierzone efekty.
 

Spożywanie dyni nie jest jednak wskazane cukrzykom. Jej poziom glikemiczny jest wysoki i wynosi 75.
 
W kuchni dynia ma szerokie zastosowanie.
 
Hitem jesieni w mojej kuchni jest krem z dyni. Przepisów jest co niemiara! Poddające się łatwej obróbce warzywo wespół z kilkoma dodatkami pozwoli zabłysnąć nawet marnemu kucharzowi. Mój ulubiony krem jest w wersji nieco orientalnej, z curry i mlekiem kokosowym.
 
krem z dyni
 
I na koniec o dyni z przymrużeniem oka, z dziecięcego punktu widzenia!
 
„Znacie dynię moi mili? Nikt jej przecież nie pomyli!
To warzywo dobrze znane i przez wielu uwielbiane.
Dynia duże ma rozmiary. Krągłe, długie, nie do pary.
Pomarańczowego jest koloru, od poranka do wieczoru.
Kształty dynia różne ma. Wie to każdy, kto ją zna!
Z dyni smaczne są przysmaki. Czy ktoś przepis poda jaki?

Można z dyni zupę zrobić i pestkami ją ozdobić.
Z dynią dobre są babeczki oraz świeże trzy bułeczki.
Dynia w occie, choć kwaskowa, bardzo smaczna jest i zdrowa.
Sernik z dyni też utrzemy, kiedy tylko tego chcemy.
Na śniadanie chleb dyniowy. To jedzenia przykład zdrowy.
Placki z dyni i racuchy, już się cieszą nasze brzuchy.
Kiedy my to wszystko zjemy, chyba jak już podrośniemy.
Jedzmy zatem wszyscy dynie, bo jej sezon szybko minie!”
 
Przekonany, że warto?!
 

1 Comment

  1. Blog Ozonee

    Jesień bez kremu z dyni dla mnie nie istnieje – polecam także wersję z kozim serem, spróbuj koniecznie! Dzięki dyni jesień ma przynajmniej soczyste, żywe barwy – szarówka jest najgorszym jesiennym zjawiskiem, ja najczęściej przełamuję ją strojem 🙂 pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *