zima - nad - morzem
12 Lis 2015
Travel
2 Comments

Za pasem kolejna zima, nawet jeśli temperatura nie zwiastuje jej nadejścia, a ja w pamięci mam jeszcze ubiegłoroczną. Latem Bałtyk nigdy nie był mi po drodze. Zima nad morzem też była poza zasięgiem moich planów. Do czasu…
 
W lutym bieżącego roku spędziłem kilka dni w Wisełce, miejscowości letniskowej, choć bliższe prawdy byłoby określenie „wieś”, położonej w województwie zachodniopomorskim, na obrzeżach Wolińskiego Parku Narodowego. W sezonie zimowym miejsce „wymarłe”. Butki z kebabem, lody włoskie, smażalnie ryb, wata cukrowa i karuzele, wszystko zamknięte na cztery spusty. Cały ten blichtr emanujący latem zupełnie nieobecny. Dwa sklepy ogólnospożywcze, bankomat i gdzieniegdzie miejscowi lub turyści udający się na spacer. Takie też było założenie wyjazdu, możliwość obcowania z naturą. Na zachodzie Międzyzdroje, na wschodzie Międzywodzie, a pomiędzy kilometry piaszczystych plaż. I dzikie morze, które o tej porze roku wygląda wyjątkowo groźnie.
 
Temperatura i krajobraz zmienny kilka razy dziennie. Tylko jeden element stały – niska temperatura przeszywająca do szpiku. I mimo iż należę do osób ciepłolubnych, możliwość przebywania w okolicznościach niezmąconych niczyją obecnością, rekompensowała chwilową utratę ciepłoty ciała. Pobyt okazał się nadto oczyszczający dla ciała i umysłu. Nawet z niesprzyjających warunków można brać to, co dobre. Wspomnienia pozostają na zawsze.
 
Zapraszam na krótki fotoreportaż.
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Bałtykiem
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Baltykiem
 
Zima nad Baltykiem

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *